Rodzaje mierników
listopad 9th, 2008
Miernik
Chyba każdy elektronik potrzebuje czasami coś zmierzyć, sprawdzić jakie napięcie gdzieś panuje, jaki jest pobór prądu itp. Mierniki to narzędzia, które umożliwiają wykrycie usterki w układzie i do tego są bardzo często używane. Jednak żeby efektywnie ich używać musimy poznać ich rodzaje i parametry jakie mogą zmierzyć , tak więc zaczynajmy.
Woltomierz
Za jego pomocą dokonujemy pomiaru napięcia. Oczywiście jego odczyt jest podawany w woltach. Przy używanie woltomierzy należy pamiętać, że podłączamy je równolegle do układu. Ze względu na działanie ten rodzaj mierników dzieli się na:
- Elektromagnetyczne
- Magnetoelektryczne
- Elektrodynamiczne
- Elektrostatyczne
- Cyfrowe
Informacje o zasadach działania poszczególnych typów woltomierzy znajdziecie chociażby na wikipedii.
Amperomierz
Służy jak się pewnie domyślacie do pomiaru natężenia prądu. Rzecz jasna podaje je w amperach. Amperomierze zawsze należy podłączać do układu szeregowo w przeciwieństwie do woltomierzy. Miernikiem takim możemy dokonywać pomiaru zarówno prądu stałego jak i zmiennego. Idealna wersja takiego urządzenia posiada rezystancje nieskończenie małą. W rzeczywistości jest ona różna od zera, ale w obliczeniach pomija się jej wartość.
Omomierz
Miernik dokonujący pomiaru rezystancji. Działa on na zasadzie prawa ohma. Najpierw mierzy natężenie prądu oraz panujące napięcie, a potem korzystając z prawa ohma oblicza wartość rezystancji. Urządzenie to dzieli się głównie na omomierze szeregowe i równoległe.
Miernik uniwersalny, cyfrowy
To najczęściej spotykany i najdroższy rodzaj miernika. Łączy on w sobie funkcje wszystkich trzech podanych wyżej mierników, dlatego jest on bardzo wygodny w obsłudze. Wystarczy zmienić rodzaj pomiaru i już możemy mierzyć rezystancje, napięcie, czy prąd. W nowoczesnych miernikach uniwersalnych można również dokonywać pomiarów wartości wzmocnienia tranzystorów lub pojemność kondensatorów. Właśnie dlatego bardzo polecałbym Ci zakup takiego miernika uniwersalnego.
Ile wydasz?
listopad 6th, 2008
Co będzie potrzebne
Postanowiłeś już zacząć swoją przygodę z elektroniką. Wiesz już od jakich układów będziesz zaczynał, znasz już podstawy teorii, ale na ile ucierpi Twój portfel na zabawie z elektroniką? Na samym początku będziesz musiał wydać trochę pieniędzy na podstawowe narzędzia, które będą Ci już później wiernie służyły. Jak długo zależy od tego jakiej jakości produkty kupisz.
Lutownica to najważniejszy przyrząd dla elektronika. Co prawda w jakiś tam sposób można sobie w prostych układach bez niej poradzić, montując na płytce stykowej czy zwijając ze sobą końcówki. Jednak do budowy “prawdziwych” układów będzie Ci potrzebna lutownica i to najlepiej grzałkowa. Najlepszym rozwiązaniem według mnie jest kupno stacji lutowniczej, ale jest to dosyć kosztowne, więc jeżeli nie chcesz wydawać za dużo możesz kupić najzwyklejszą lutownicę. Tutaj mały zestaw przykładowych cen:
-Lutownica grzałkowa ok. 20 złotych
-Stacja lutownicza ok. 120 złotych
-Lutownica transformatorowa ok. 60 złotych
Wszystkie ceny są oczywiście jedynie orientacyjne. Bez problemu znajdziesz je w niższej cenie.
Narzędzie również będą Ci niezbędne w pracy, więc zastanów sie nad ich zakupem. Chociaż przy budowie kitów będą Ci potrzebne jedynie ucinaczki. Jednak radze Ci zaopatrzyć sie od razu w mały zestaw, który kosztuję około 20 złotych.
To jest podstawowe wyposażenie, które kupisz raz, a będzie CI długo służyło. Teraz czas na coś co będziesz zmuszony kupować na bieżąco.
Cyna to mieszanka między innymi ołowiu, cyny i kalafonii. Będzie CI ona potrzebna do lutowania wszystkich elementów, czy to na płytce czy w pająka. Koszt jednej szpulki cyny wynosi około 20 złotych, a starcza nawet przy częstym używaniu na dosyć długo.
Źródło zasilania co prawda powinienem wymienić w sprzętach kupowanych raz na długi czas, ale przecież zwykłe baterie są czymś często wymienianym. Tak więc musisz zaopatrzyć się w baterie lub zasilacz. Najlepiej kup sobie kilka rodzajów akumulatorków i ładuj je, kiedy przyjdzie potrzeba. w późniejszym okresie radziłbym Ci kupić zasilacz regulowany do samodzielnego montażu. Nie dosyć, że będziesz miał zabawę przy składaniu to zyskasz jeszcze uniwersalne źródło prądu.
To by było na tyle, ale musisz jeszcze o czymś pamiętać planując swoje wydatki na elektronikę. Weź pod uwagę cenę poszczególnych podzespołów używanych przy budowie układów i kabli, które są naprawdę rzeczą niezbędną, ale i dosyć tanią
.
Niezbędnik
listopad 5th, 2008
Bez czego się nie obejdzie
Kiedy dopiero zaczynałem interesować się elektroniką, miałem jedynie starą lutownicę transformatorową, której grot już nie nadawał się do lutowania tak małych rzeczy. Oczywiście pierwszym krokiem w stronę budowy własnego laboratorium, było zakupienie pięknej stacji lutowniczej. Pamiętam jaki byłem wtedy zadowolony. Przy okazji tak dużego zakupu sprzedawca w promocji dałem mi dwa proste i zarazem bardzo ciekawe kity. Przyszedłem do domu zrzuciłem wszystko z biurka i ustawiłem w dogodnym miejscu swoją nową stacje lutowniczą. Trzeba było ją wypróbować, więc rozpakowałem jeden z kitów i rozpocząłem składanie. Lutowało się świetnie, ale stwierdziłem, że bardzo przydałaby mi się w pracowni mała pienceta. Wiadomo niektóre elementy ciężko włożyć, a takie chude nóżki bardzo by pomogły. No nic trzeba było sobie radzić. Wlutowałem kilka elementów i chciałem poodcinać zbędne końcówki. Oczywiście jak zwykle pod ręką nie było ucinaczek. Trochę czasu i nerwów trzeba było poświęcić na ich znalezienie, ale w końcu się udało. Lutuje sobie z radością dalej i przychodzi czas na połączenie kabelkami. Czym by je tu odizolować? Po długim czasie poszukiwań odpowiedniego przyrządu zrobiłem to zębami. Po tym montażu postanowiłem, że przy następnej wizycie w sklepie kupie te niby mało znaczące narzędzia. Tak mała rada ode mnie, jeżeli nie chcesz się męczyć przy budowaniu pierwszych układów, oprócz lutownicy i cyny kup również:
-piencete
-odsysacz do cyny
-zestaw różnego rodzaju szczypczyków
-sprytne narzędzie do odizolowywania kabelków poprzez jedno naciśnięcie